Krasnobród - Forum społeczności krasnobrodzkiej
https://forum.krasnobrod.org/

Wiersze o Krasnobrodzie
https://forum.krasnobrod.org/viewtopic.php?f=5&t=591
Strona 1 z 1

Autor:  Krasnobludek [ N, 15 marca 2015, 17:20 ]
Tytuł:  Wiersze o Krasnobrodzie

Zachęcam Wszystkich Naszych Użytkowników do zamieszczania na tej stronie wierszy o tematyce związanej z Krasnobrodem.

Znalazłem wiersze P. Ryszarda Lusiaka

CZY BYŁEŚ...
- Czy byłeś kiedyś w Krasnobrodzie,
Gdzie stoi Kaplica na wodzie ?
- A wiesz z czego to miejsce słynie,
W którym źródlana woda płynie ?
Tu zeszła Matka z Nieba na ziemię,
Aby pouczyć nas, - ludzkie plemię.
Przyszła nie w swojej sprawie lecz Syna,
Gdy biła krasnobrodzka godzina...
Tu chwała Chrystusa jest głoszona;
Tak chciało Niebo, tak chciała ONA.
- Gdy Anioł Bogu zanosił Jej „ TAK ”,
Już wtedy Krasnobród czekał na ZNAK...
Gdy to się stało i wypełniło,
Tak wielu ludzi się odmieniło.
Łaski wciąż nowe Matka wyprasza;
Szczególnie w lipcu wszystkich zaprasza.
Przybądź tu i Ty w czas Odpustowy,
ONA dokona Twojej odnowy.
A nie zapomnij Bogu dziękować,
Bo wciąż będzie Ci czegoś brakować...

CHCĘ WYŚPIEWAĆ...
Chcę wyśpiewać radość wielką
Roztoczańskiej mojej Pani.
Chcę Ją wielbić myślą wszelką,
Chcę być cały tylko dla Niej...
- Niech się myśli łączą same,
- Niech w Różaniec się ułożą.
Tą modlitwą uczczę Mamę;
- Niech szatani już nie grożą !
Gdyby jeszcze było mało,
Wszystkie chmury ponawlekam,
By Różańcem to się stało,
Bo do Niego się uciekam...

Dzięki Tobie Matko Miła,
Że przychodzisz wciąż na nowo.
- Chcesz by Dusza moja żyła ?
Upominaj mnie surowo...
O jak pragnę Twego wsparcia !
- Cóż ja sam dokonać zdołam ?
Dzięki za „ zszyte ” rozdarcia...
...I znowuż o pomoc wołam...
„ Zdrowaś Mario...” - i tak dalej.
- Tok modlitwy się nasila.
Żar pokusy prędko zalej,
Bo niepewna każda chwila...
<>
Kochać Matkę za karcenia,
To dziecinnie dziwnym zda się.
Nie ma nic się do stracenia,
Gdy karcącą Matkę ma się...

ODPUST 1956...
O wy ! - lata chłopięce, o ! - lata szczęśliwe,
Wolne wolnością unoszącą się jak ptaki,
Napełnić chcę się wami niczym znicz w oliwę,
Bo tęsknię do was jak Odys do swej Itaki.
Niech płomień wspomnień nigdy nie wygaśnie, lecz trwa,
Niech w tym świetle wszystkie skarby się odsłaniają.
Bóg najwięcej daje młodym z tego co ma;
Boże obdarowania siłę zbawczą mają.
- I ja tak wiele łask z Krasnobrodu „zabrałem”,
Nie wszystko od razu zrozumiałym mi było;
Czas płynął, - w nim do pełności lat dorastałem.
- Dziś wiem jak wielki spór ciało z duchem toczyło.
Pośród tak wielu doznań i wspomnień młodzieńczych,
Sięgam do jednego Odpustu lipcowego,
Który rozmachem pięknej liturgii wciąż dźwięczy
Każdemu, w nim uczestniczącemu - w sercu jego.
Od wczesnych godzin rannych furmanki jechały;
- Jak przedziwne, jak piękne to były widoki.
W mieście moje oczy tej uciechy nie miały,
Dlatego powstał we mnie ślad bardzo głęboki.
Przybywali pielgrzymi z bliska i z daleka,
Spieszyli młodzi i starzy do Krasnobrodu.
Wszyscy wiedzieli, że uczta Boża ich czeka,
Bo stół zastawia Wielka Dama tego grodu.
Młodzieńczym okiem okolicę też chłonąłem,
Którą sam Bóg pięknie, letnią szatą ozdobił.
- Ale, cóż to ! ? - wielce zdumiony przystanąłem,
Gdy tarczę słońca chowano, - wieczór się robił...
Wieczorem „mrowie” furmanek było tak gęste,
Jakby ktoś wszystkich na Wielki Jarmark zaprosił...
- Tak ! - rozumiem , - takie Jarmarki nie są częste,
Aby człowiek Bogu swoje grzechy zanosił...
- Kaplicę na wodzie obległo dużo ludzi,
W modlitewnym porywie wielu prośby słało
Do Nieba. Nad tym się pielgrzym wytrwale trudzi,
Aby Zbawienie mu ciągle się przybliżało.
- Widać, że ten Odpust był dla mnie czystą kartą,
Bo tam na kamieniu w źródle głowę ujrzałem
Cierniem ukoronowaną, dłonią podpartą.
- Kartę tą już Niebieskim tuszem zapisałem...
- I pisać pragnę wciąż na nowo, - Odpust ten trwa
Nieprzerwanie w sercu moim, - a też i... w Twoim...

- To nic, że tam nie byłeś, wystarczy ufność Twa;
Podzielę się z Tobą Cierniowym Królem moim...
Oddamy Mu pokłon, jak niegdyś trzej Królowie
W Betlejemskiej szopie. - Co za skarby Mu damy ?
- A może ktoś nam doradzi, może podpowie ?
Przecież złota, kadzidła i mirry nie mamy
- Podpowie nam Czarna Madonna, bo też była
Obecna w swoim wizerunku na kamieniu,
Obok zbolałego Syna. - „By Dusza żyła,
Złóżcie mu swą grzeszność i ulżyjcie sumieniu...”
Głos Matki nie trudno usłyszeć, bo wciąż woła
I radzi nieustannie od dwóch tysięcy lat.
- Kto Miłosierdzie Syna i Jej pojąć zdoła ?
- Czy swą grzeszną Duszę zbawi kiedyś świat ?

WĘDRUJĄCA PANI
W tylu miejscach na ziemię schodziłaś;
Zawsze całe Niebo z Tobą było.
Do Krasnobrodu także przybyłaś,
By tu też życie się odmieniło.
Ruszczyk szczęśliwy oglądał Ciebie.
Wszędzie gdzie mógł tę prawdę podawał.
To miejsce już dawno wybrano w Niebie,
A Kościół krótko je rozeznawał.
Cudownym fakt ten został uznany.
Mały obraz fizyce zaprzeczył.
Wkrótce w klasztorze wybudowanym,
Lud miejscowy swoje Dusze leczył...

Matko Boża ! - Pani Krasnobrodu,
Świat szybko dowiedział się o Tobie.
Pielgrzymowano do tego grodu,
By pomóc innym i także sobie.

Łaski na ludzi poczęły spływać.
Strumień dziękczynny także „potężniał”;
Drugiego lipca warto tu bywać,
By z pomocą Matki Duch w nas „mężniał”...

KRASNOBRODZKI CUD
Cudowne źródło ty Matkę widziałeś;
Powiedz proszę, - jaką Ona była ?
- Czy może kropelkę wody podałeś,
Aby zmęczoną twarz sobie zrosiła ?

Z Nieba do ziemi jest droga daleka.
Matko ! - dla kogo wielki podjęłaś trud ?
Przecież świat już się Zbawienia doczekał,
I otrzymał nie jeden Niebieski cud.

Uznałaś potrzebę dania Znaku i tu,
Bo Ruszczykowi tę prawdę wyznałaś.
O chwale Jezusa powiedziałaś mu;
Tą chwałę przez Krasnobród głosić chciałaś.

I głosi Krasnobród dary zbawienne.
Matka u Syna tam łaski wyprasza.
Od lat pielgrzymi trud trwa tu niezmienny;
Szczególnie lipcowy Odpust zaprasza.

Mów Alejo kasztanowa o ludzie,
O jego troskach, którego widziałaś.
Przybywał zmęczony w pielgrzymim trudzie,
Ty mu osłoną słoneczną być chciałaś.
Powiedzcie kasztany coście widzieli,
Opiszcie wszystkie Odpusty lipcowe.
W letnim wietrzyku tu liście szumieli,
A ludzie znają dobrze waszą mowę.
I wy bociany głoście chwałę Pani,
Co nad łąkami skrzydła rozkładacie.
Wszyscy przybywamy do Niej - poddani !
Chociaż wy lepiej czas i drogę znacie.
- A cóż ty powiesz piękny orle biały,
Który nad podziw wzbiłeś się wysoko ?
Do Krasnobrodu podjąłeś lot śmiały;
Celu nie chybiłeś, - masz bystre oko.
Jesteś wszędzie, gdzie chwałę Bożą głoszą.
Przybywasz z misją na Odpust lipcowy;
Miejscowi ludzie gorąco cię proszą,
Abyś z Maryją dokonał odnowy.
- A cóż wy powiecie łąki i lasy,
Którzy swą urodą ściągnęliście Znak.
Tu odbywają się Boże zapasy,
A każdy zwycięzca mówi Bogu - TAK !
Zostań pielgrzymem i Ty bracie miły.
- Nie wiesz jak trafić tu ze swym orszakiem ? !
Popatrz na orła jak skrzydła go wzbiły.
On tam leci z biało - czerwonym Znakiem.
Do Matki troskliwej Cię zaprowadzi.
Odmieni niechybnie Twój człowieczy los.
Ona u Syna wszystkie grzechy zgładzi,
I na drogę powrotną napełni Twój trzos...

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/