Strona 1 z 2
Hummor
Napisane: Pt, 18 lutego 2011, 15:44
przez Marek
Jedzie sobie gościu po wypłacie. 1000 zł w kieszeni - czuje się panem świata.
Przejeżdża koło salonu HD, na wystawie piękna Electra.
Myśli sobie - a wejdę, oczy nacieszę - jak pomyślał tak zrobił. Po 5 min. podchodzi do niego szef salonu i mówi, że dziś mają loterię. Los kosztuje 1 zł a do wygrania jest jest moto z wystawy. Kupił los, patrzy - tak jest, jest wygrał moto - jest najszczęśliwszym facetem pod słońcem. Jedzie dalej, widzi salon z ubraniami motocyklowymi - myśli mam piękne moto trza by ubrać się na niego.
Wszedł, wybrał kask, idzie do kasy a tu piękna szatynka mówi mu, że jest ich 1000 klientem i ciuchy od stóp to głów dostanie za free.
Ehhh, pomyślał że ma szczęśliwy dzień. Jedzie do domu nowym moto, zakuty w skórzaną zbroję i kozacki hełm, i myśli sobie: ehhh, jak mnie stara zobaczy na takim sprzęcie to oczy wyjdą jej na wierzch.
Jadąc tak przez pustkowie, nagle zaczęło mu się chcieć srać. Postawił klocka, rozgląda się za czymś do podtarcia - wszędzie piach, zauważył nieopodal kępkę trawy i ciągnie chcąc ja wyrwać. Wtem, jak go coś nie pier*olnie w łeb, ciemno mu się przed oczami zrobiło i słyszy głos - Pojeb*ło cię Zdzichu??? Nie dość że warczysz, do łóżka się zesrałeś,to jeszcze mnie za c**ę ciągniesz!!!
Re: Hummor
Napisane: Pt, 18 lutego 2011, 19:24
przez mathe
Rozmawia tata rekin z synkiem rekinkiem.
Synek pyta się: tato dlaczego zanim zjemy rozbitka to trzeba go trzy razy opłynąć?
Tato odpowiada: bo tak trzeba.
Synek nie usatysfakcjonowany odpowiedzią pyta się ojca jeszcze raz o to samo.
Ojciec zniecierpliwiony odpowiada: no dobra. Jak chcesz jeść człowieka z g.wnem to opłyń go tylko raz
Re: Hummor
Napisane: Pt, 18 lutego 2011, 19:48
przez drops24
Papież wyjechał na przejażdżkę samochodową, oczywiście prowadził szofer.
Jednakże papież bardzo nudził się "z tyłu" limuzyny.
Nacisnął guzik interkomu i mówi do kierowcy:
- Chciałbym teraz poprowadzić.
Kierowca miał dylemat, bo nie wolno mu było się zamieniać, ale papież to papież.
- Zgoda - powiedział i przesiedli się.
Gdy tylko za kierowcą zamknęły się drzwi papież ruszył z piskiem opon.
Na prostych osiągał prędkość do 240 km/h, zakręty robił na dwóch kołach, słowem prosił się o interwencje bożą.
Dzięki niebiosom zatrzymał ich policjant.
Stróż prawa podszedł do okna kierowcy (szyby były przyciemniane) i puka.
- Zrobiłem coś nie tak? - pyta papież gdy uchyliło się okno.
- Eee, proszę chwilę poczekać - powiedział speszony policjant i poszedł do samochodu zawiadomić centralę przez radio.
- Halo centrala? Dajcie komisarza!
- Tu komisarz, o co chodzi?
- Zatrzymałem osobistość... co robić?
- Zatrzymałeś premiera? - pyta spokojnym tonem przełożony.
- Nie..
- Prezydenta?! - tym razem dało się słyszeć w jego głosie panikę.
- Nie...
- Boże jedyny! To kogo zatrzymałeś?! - komisarz już prawie płakał z bezsilnej złości.
- Nie wiem, ale papież jest jego szoferem...
Re: Hummor
Napisane: Pt, 18 lutego 2011, 19:58
przez drops24
Dwaj myśliwi idą przez las. W pewnej chwili jeden z nich osuwa się na ziemię. Nie oddycha, oczy zachodzą mu mgłą. Drugi myśliwy wzywa pomoc przez telefon komórkowy. - Mój przyjaciel nie żyje. Co mam robić? – woła. - Proszę się uspokoić - pana odpowiedź. Przede wszystkim proszę się upewnić, że pański przyjaciel naprawdę nie żyje. Po chwili rozlega się strzał. - W porządku - woła do telefonu myśliwy. - I co dalej?
Re: Hummor
Napisane: Pn, 21 lutego 2011, 18:29
przez drops24
Macie jakąś atrakcje dla turystów?- pytają turyści
Mieliśmy, ale niedawno za mąż wyszła- odpowiada baca
Re: Hummor
Napisane: Pt, 12 sierpnia 2011, 00:56
przez Marek
Obadajcie to...
Rzecz warta wdrożenia

Re: Hummor
Napisane: Pt, 12 sierpnia 2011, 02:56
przez Marek
Nieeee... no kocham Cejrowskiego

Cejrowski o dupach
Zobaczcie sami

Kto by tak chciał? :)
Napisane: Wt, 23 sierpnia 2011, 21:10
przez Marek
Wiem że stare, ale jakże wymowne


Re: Hummor
Napisane: Wt, 23 sierpnia 2011, 21:13
przez Marek
Re: Hummor
Napisane: Wt, 23 sierpnia 2011, 21:14
przez Marek
Re: Hummor
Napisane: N, 2 grudnia 2012, 12:26
przez OlgaMoket
Dżentelmen rozmawia ze swoją sąsiadką:
- Madame, słyszałem wczoraj jak Pani śpiewała.
- Tak tylko, dla zabicia czasu - odpowiada zawstydzona dama.
- Straszną broń Pani wybrała, Madame!
Pozdrowionka, oby zawsze dopisywał Wam humor!

Re: Hummor
Napisane: Pn, 3 grudnia 2012, 12:26
przez turysta
Niestety nie mogłem zostać księdzem! Dlaczego?
Nigdy nie miałem śmiałości do dzieci.

Re: Krasnobrodzkie zespoły
Napisane: Cz, 17 stycznia 2013, 08:18
przez Roztocz
zmiana nazwy orkiestry?- mam propozycję "Orkiestra Audio System" dyrektor artystyczny Derkacz Audio System tylko na występy niech zabierają to urządzenie do puszczania dyskietek
przy temacie humor
Dyrygent dyryguje jakąś tam znaną symfonią i w pewnym momencie mówi, nie odrywając wzroku od partytury:
- Drugi klarnet wyżej.
Trochę to zdziwiło flecistę i odpowiada dyrygentowi:
- Maestro, ale drugiego klarnetu dzisiaj nie ma!
Dyrygent na to, dalej wlepiony w partyturę ze stoickim spokojem, nie przerywając dyrygowania, odpowiada:
- Jak przyjdzie, to w tym miejscu wyżej...
- Co zrobić z klarnecistą, który kiksuje?
- Zabrać mu klarnet, dać dwie pałeczki, posadzić z tyłu orkiestry i kazać grać na werblu.
- A co zrobić, gdy nie ma poczucia rytmu?
- Zabrać mu jedną pałeczkę, postawić przed orkiestrą i kazać dyrygować...
-Jaka jest różnica pomiędzy dyrygentem orkiestry dętej a szympansem?
- Naukowo udowodniono, że szympansy potrafią komunikować się z ludźmi...
Re: Krasnobrodzkie zespoły
Napisane: Cz, 17 stycznia 2013, 22:01
przez zappek
z tym szympansem .... dobre

Re: Dla Marka
Napisane: Cz, 24 stycznia 2013, 23:16
przez Zenon
Re: Hummor
Napisane: Pt, 25 stycznia 2013, 08:38
przez Marek
A fakt

Re: Krasnobrodzkie zespoły
Napisane: Cz, 7 lutego 2013, 18:22
przez Łuki
To ja pojadę z innej beczki:
Dyrygent niezadowolony z gry bębnów:
- Jak widać, że jest kiepskim materiałem na muzyka, to mu się daje dwie pałeczki i sadza za bębnem.
Na co ktoś zza bębnów odpowiada:
- A jak i do tego się nie nadaje, to mu się jedną pałeczkę odbiera i szykuje na dyrygenta.

Re: Krasnobrodzkie zespoły
Napisane: Pt, 8 lutego 2013, 12:22
przez Roztocz
Wysiada z pociągu w nieznanym sobie mieście muzyk z kontrabasem. Dłuższą chwilę stara się zorientować, w którą ma iść stronę. W końcu pyta, podpierającego ścianę dworca kolejowego, pijaczka:
– Panie, jak się dostać do filharmonii?
– Ćwiczyć, k...a, ćwiczyć!
Re: Krasnobrodzkie zespoły
Napisane: Pt, 8 lutego 2013, 12:48
przez Łuki
Pewien sławny dyrygent znany był z tego, że wszystkie koncerty, nawet najtrudniejsze, dyrygował z pamięci. Nigdy nie stawiał sobie stolika, nigdy przed koncertem nie oglądał nawet partytury. Pamiętał każde wejście, każdą frazę doskonale. Jednak przed każdym występem wyjmował z fraka małą, tajemniczą karteczkę, studiował ją uważnie i dopiero zaczynał dyrygować. Nikt nie miał pojęcia, co tam jest napisane.
Wreszcie po jednym koncercie w przebieralni udało się znaleźć moment, gdy dyrygent oddalił się, zostawiając frak bez opieki. Muzycy rzucili się i wyjęli karteczkę z tym legendarnym tekstem, który tak dobrze pomaga dyrygentowi opanowywać trudną pracę z utworem. Na karteczce było napisane:
"Skrzypce z lewej, wiolonczele z prawej".
Re: Krasnobrodzkie zespoły
Napisane: Pt, 8 lutego 2013, 14:21
przez chopper
Uciekło trochę na jakości ale to jeszcze nie efekt końcowy lecz bardziej szkic

Co do płyty...
Spotykają się dwaj muzycy jazzowi i jeden mówi do drugiego:
- Wiesz wydałem płytę!
- Świetnie, a ile sprzedałeś?
- Eee, niewiele - dom, samochód...